potwornie dobra strona graczy

odwiedź nas: Facebook

wtorek, 17 marzec 2015 23:54

O tegorocznym IEM małe podsumowanie.

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Intel Extreme Masters w Katowicach. Ogromne wydarzenie dla graczy już trzeci raz odbyło się w Katowickim Spodku. Drugi już finał IEM podzielony został na scenę główną w Spodku i salę Expo, w której rozstawiły się znane marki, a także rozgrywano turnieje w CS:GO, StarCrafta II i Hearthstone. Ogromna ilość gadżetów, kodów i nagród. Coś dla każdego. Nie mogło także nas tam zabraknąć! A jak to wszystko wyszło?

hpm_content_breaker.png DSC_0311

Pod względem organizacyjnym było tak sobie. O ile ochrona dawała sobie radę z ustawieniem ludzi przed wejściem do spodka, co było ogromnym postępem względem roku poprzedniego, tak przed halą Expo był totalny chaos. Jedno wejście, zarówno dla prasy, ludzi z biletami, jak i tych bez sprawiło, że wejście do Expo się zatkało. I nie mógł wejść już nikt. Z jednej strony było to zrozumiałe, ponieważ na sali Expo brakowało miejsca. Z drugiej, fatalny pomysł ustawienia sceny CS, na którego przyszły tłumy, na samym końcu sali Expo. Mam nadzieję, że nie popełnią tego błędu w następnych latach.

[gallery columns="2" size="medium" link="file" ids="22129,22130,22127,22128"]

Było tłoczno. Nie było chyba stoiska nieotoczonego zwiedzającymi.

[gallery size="medium" link="file" ids="22137,22132,22136,22134,22117,22116,22119,22126,22124"]

Jeśli chodzi o turnieje, to był to event pełen niespodzianek. Virtus.Pro przegrali w półfinale w meczu z Fnatic, zwycięzcami tegorocznego IEM w CS:GO. Fnatic napotkał w Finale Ninjas in Pyjamas. NiP znowu wylądował na drugim miejscu.

DSC_0342

W StarCrafcie z kolei, HerO, 3-krotny zwycięzca Intel Extreme Masters, odpadł już w ćwierćfinale, pokonany przez Terrana Bbyonga, który uległ kolejnemu Protosowi Zestowi. Finał, bratobójcza walka Protossów, zakończyła się zwycięstwem Zesta, który pokonał Trapa 4:1.


Ogromnym zaskoczeniem był rozwój wydarzeń w League of Legends. Przyzwyczajeni do przepaści między drużynami koreańskimi i chińskimi a zachodem, spodziewaliśmy się do szybkich przegranych zespołów znanych nam z LCS. Tymczasem TSM, ulokowany pośród taiwańskiego yoe Flash Wolves, koreańskiego CJ Entus i chińskiego Teamu WE, zmiażdżył swoich rywali, kwalifikując się do finału, gdzie ponownie napotkał Team WE, którzy utorowali sobie drogę do finału z Lower Bracket. Team Solo Mid zdobył główną nagrodę, pokazując niesamowity poziom i kończąc finał 3:0.


W niedziele zostały jeszcze rozegrane dwa pomniejsze turnieje. Hearthstone'a wygrał Szwed Orange pokonując Amaza 3:0, a w CS:GO dla pań niestety nasze rodaczki z Team Alsen odpadły w półfinale. 15 marca po dwóch mapach poznaliśmy zwyciężczynie. Alsen walczył o 3 miejsce, ale także się nie udało. Wierzę, że dziewczynom nie zabrakło umiejętności, a jedynie po prostu zjadł ich stres. To i tak duży sukces dla naszych reprezentantek. Miejsce pierwsze zajmują zawodniczki Bad Monkey Gaming inkasując 15 tys dolarów. Team Alsen wygrywa 2,5 tys dolarów

[gallery size="medium" link="file" columns="2" ids="22146,22121,22120,22118"]

Podsumowując, imprezę można zaliczyć do udanych. Było o niej głośno w mediach, lecz wydźwięk był raczej pozytywny. Gry komputerowe i imprezy z tym związane przestają być powoli traktowane jako bezproduktywna zabawa dla dzieci, która promuje przemoc, a stają się bardziej elementem naszej kultury, bo w końcu coraz więcej osób gra. Niestety wciąż zdarzają się dziennikarze, którzy traktują cybersport jako coś zabawnego i głupiego, co widać było po niedawnym wywiadzie pewnej telewizji z Jarosławem „Pashą” Jarząbkowskim. Na szczęście takich reakcji jest coraz mniej, a imprezy typu IEM polepszają wizerunek graczy.

Cały mój pobyt w Katowicach wspominam bardzo pozytywnie i nie mogę się doczekać, by pojechać tam za rok!

 Zdjęcia wykonał: Rasaad.


Czytany 390 razy Ostatnio zmieniany sobota, 04 kwiecień 2015 12:04

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.