piątek, 10 październik 2014 14:00

Wildstar — WoW killer czy kolejna nieudana próba?

Napisała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Ten tekst mógłby nosić tytuł „Wiewiórkoludy i chomiki w kosmosie”, ale to tylko jedna strona Wildstar'a. Jest jeszcze coś, o czym warto napisać – np. mechanika. Nawet jeśli słodkości, już podczas tworzenia postaci, jest zbyt wiele, a zapowiedzi postawiły poprzeczkę grze bardzo wysoko.

Cóż, jeśli ktoś zaakceptował Pandarenów w Azeroth, z chomikami na planecie Nexus nie powinien mieć problemów. Swoją drogą – ostatnimi czasy Nexus jest dość mocno eksploatowaną nazwą (Nexus w Heroes Of The Storm, Nexus w World of Warcraft, Nexus w League of Legends, gra Nexus).

wildstar-pax-east-party

WildStar jest pierwszym dziełem studia Carbine Studios, a wydawcą została fima NCsoft (Lineage, Guild Wars). Po przebudzeniu nasi bohaterowie będą starać się odkryć przyczynę tajemniczego zniknięcia pierwotnych mieszkańców planety oraz sekrety technologii, którą za sobą pozostawili.

Po pierwszym zderzeniu z bajkową grafiką dostajemy w swoje ręce narzędzie tworzenia postaci (i można tam spędzić naprawdę sporo czasu, wybierając odpowiedni kształt uszu czy kolor futra).

Porównań do World of Warcraft gra nie mogła uniknąć (a może mogła?) bowiem część ludzi zatrudnionych w Carbine Studios pracowało wcześniej nad World of Warcraft. Pomimo tego, w grze widzimy sporo mocno autorskich rozwiązań (system rozwoju postaci, dynamiczny system walki – o tym za chwilę).

potfur

Bitwy na Nexusie

Sam świat to miłe oderwanie od tego, co znamy – udane połączenie science-fiction, magii i bajkowości. Areny i battlegroundy? Pewnie! Rajdy i dungeony? Nie ma problemu! Achievementy i tytuły także umilą nam grę.


Who Am I?

Oprócz wyboru rasy, klasy, płci i frakcji, gracz musi wybrać także jedną ze ścieżek specjalizacyjnych. Klasy do wyboru to: Warrior, Stalker, Engineer, Medic, Esper, Spellslinger (pierwsze trzy klasy mogą być DPSami lub Tankami, ostatnie trzy ranged DPSami lub healerami).

Warrior - wykorzystuje potężną broń, ciężką zbroję i zaawansowane technologie. Szarżuje ubrany w zbroję, dzierżąc miecz oraz plazmowe działo. Nieoceniony potencjał destrukcyjny.

Stalker - w gruncie rzeczy rogue, skrytobójca. Dzięki nanotechnologii może być niewidzialny, tworzyć hologram i korzystać ze sprzętu bojowego np. min zbliżeniowych.

Esper - mistrz iluzji. Używa psychicznej energii do zadawania obrażeń i kontrolowania wroga. Może też chronić grupę.

Spellslinger – niby mag. Akrobata używający pistoletów i magii.

Engineer - z pomocą materiałów wybuchowych, elektryczności i botów (pomocników) niesie zagładę, mimo że nie jest najszybszy.

Medic - leczący melee dps. Stworzony jest do walki w średniej i bliskiej odległości od wroga a jego główną metodą ataku jest rażenie wrogów z użyciem Resonatora

wildstar8

Frakcje

Na śmierć i życie walczą ze sobą Exile i Dominion – dwie strony dążące do poznania tajemnicy planety Nexus. Oprócz frakcji, rasy i klasy przyjdzie nam wybrać specjalizację. Do wyboru mamy: Explorer, Soldier, Settler, Scientist.


Stare, a jednak nowe

Można z całą pewnością stwierdzić, że Wildstar czerpie to, co najlepsze z gatunku mmo, a jednak wprowadza nowe elementy (takie jak podwójny skok, system walki, dynamiczne ucieczki, sprint).

Gra nie rzuca na kolana innowacyjnością, ale nie szkodzi, cel był chyba inny. Twórcy wprowadzili do gry sprawdzone rozwiązania, a przy tym dali upust swojej twórczości i dzięki temu mamy okazję pomordować w zupełnie innym stylu. System walki niewątpliwie zasługuje na uwagę — takie zmiany zawsze cieszą. W Wildstarze mord wrogów jest dynamiczny- pozwala na odskoki, (znane chociażby z Guild Warsa), a także podwójny skok (osom!) czy sprint dostępny dla każdej postaci (ta opcja przydałaby się w WoWie). Mamy też możliwość unikania rozmaitych ataków wrogów, bo pole zasięgu ataku pojawia się na ziemi w postaci obszaru zaznaczonego na czerwono. Jeżeli nie wydostaniemy się poza ten obszar, otrzymamy obrażenia. Taka mechanika wymusza ciągłe poruszanie się postaci — nasz chomik (czy też wiewiórkolud) musi patrzeć pod nogi i nie ogranicza się to tylko do wychodzenia z ognia.

Jesteśmy przyzwyczajeni do walk typu: zaznacz i wciskaj klawisze – Wildstar oferuje alternatywę. Nasze umiejętności same nie namierzą wroga – postać dysponuje atakami, które uderzają wybrany obszar – pozostaje nam jeszcze obserwować wroga i reagować na jego ataki.

Minusem dla ludzi lubiących miecze jest brak standardowych broni znanych nam z innych mmo. Lasery, baterie kinetyczne, pola siłowe i inne takie… Słowem — kosmos. Jeden z zarzutów dotyczących Wildstara to ten, że w grze porządny lore nie istnieje. Jest kiepsko, ale… Na początku questline spotkamy Mondo Zaxa, który jest głównym technologiem DRED – the Dominion Research and Experimentation Division. Maniakalny i szalony naukowiec spędza swój czas, opracowując nowe i interesujące sposoby exploracji planety Nexus – spotykamy go podczas kolejnego eksperymentu. Co tu dużo pisać – Mondo jest czadowy.

mondo

Opinie są podzielone, ale słychać głosy, że generalnie zdetronizowanie WoWa mogło się udać - gdyby NCsoft posłuchał opinii graczy.


Czas na marudzenie

Zapowiadało się nieźle - kontent rajdowy, trudne dungi (pug jest gorszy niż na wowie- po wipe połowa grupy wychodzi). Aby zacząć rajdować wymagane jest spełnienie konkretnych wymagań – które nie są wyzwaniem oczywistym. Porównajmy to do konieczności zrobienia w WoWie wszystkich challenge mode na złoto, aby móc zacząć zwiedzać instancje. Początkowe lokacje to wydawałoby się zapowiedź niezłej rozgrywki, niestety lore zatraca się z czasem, a klimat rozgrywki znika.

mondo

Denerwujące zjawisko to atakujące co chwilę potwory – nawet podążając ścieżką, narażamy się na spotkanie dwóch elit i stada poczwar, które nie omieszkają nas uśmiercić. W grze na wyższych levelach królują cheaty i bugi (niektórzy gracze twierdzą, że w chwili premiery znaczna część kontentu nie była gotowa).

Kwestia abonamentu? Support nie zachwyca – co w grze z abonamentem jest ważną kwestią. Auto response zamiast rozmowy? Poważnie? Do tego wszystkiego dochodzą skargi dotyczące włamań na konta i masa botów. Porządny support potrzebny od zaraz!

wow killer

Propozycje?

NCsoft mimo że głośno huczał o tym tytule, rozczarował niedoróbkami – proponujemy zająć się grą na poważnie albo zrobić z niej free to play (dzięki temu pożyje dłużej). Mogłoby to wyjść Wildstarowi na zdrowie. Przy okazji wystosuję inną prośbę. Blizzard, proszę dodajcie do WoWa Dash i podwójny skok.

To nawet przerażające, że przez tyle lat, nikomu nie udało się zdetronizować World of Warcraft. Pojawiło się kilku kandydatów, ale nie udało im się stworzyć zagrożenia dla jego pozycji. Wielka szkoda – zadziałałoby to być może motywująco także dla Blizzarda, który zdaje się wyciskać z WoWa, ile się da, niewiele już inwestując w jego rozwój.

Wildstar być może przejdzie w tryb free to play i nawet wspomoże się mikropłatnościami, korzystając z doświadczenia innych wyjadaczy w branży, ale to nie żaden zabójca, tylko przyjemna gra z wieloma aspektami do poprawy. A miało być tak pięknie...

Jeśli macie swoje spostrzeżenia dotyczące gry, podzielcie się nimi w komentarzach oraz na naszym fanpage na facebooku. Zapraszamy!.


Czytany 1621 razy Ostatnio zmieniany sobota, 04 kwiecień 2015 12:04

Please publish modules in offcanvas position.