potwornie dobra strona graczy

odwiedź nas: Facebook TeamSpeak

niedziela, 29 listopad 2015 21:29

Retrospekcja: Dark Souls II – Drangleic czy powrót do Lordran?

Po bardzo dobrze przyjętej przez graczy jedynce przyszedł czas na część drugą przygód nieumarłego, który musi wypełnić swoje przeznaczenie. Ale jest to całkowicie nowa podróż po niebezpiecznym i tajemniczym Drangleic, które powoli odkrywa przed nami nowa historię, lokacje i przeciwników? Czy może powrót do dobrze nam znanego Lordran, w którym przywitamy starych znajomych?

 


2420857-2571372632-Dark-


 

Jak się okazuje, prawda leży pośrodku. Miejsce, które mamy okazję zwiedzać, różni się od tego, co poznaliśmy w pierwszej części. Grafika jest ładniejsza i bardziej dopracowana, podziwianie wody czy promieni słonecznych daje większą satysfakcję niż poprzednio. Sam niejednokrotnie molestowałem przycisk F12, aby zapisać coraz to większe ilości screenów.


 

Sposób opowiadania fabuły się nie zmienił, co osobiście uważam za ogromny plus, na początku wiemy tylko tyle, że musimy odszukać króla, a także szukać coraz potężniejszych dusz. I z tą wizją zagłębiamy się dalej w tajemnicze zakamarki Drangleic. Naprzeciw nam, stają hordy całkiem nowych przeciwników i bossów. Ilość w szczególności tych drugich jak zwykle jest oszałamiająco duża, jednakże jeśli komuś to mało, zawsze może rozszerzyć zawartość podstawową o DLC gwarantujące kolejne godziny zabawy. Każdy przeciwnik, ten duży, jak i mały jest zaprojektowany inaczej, z każdym rodzajem wroga walczy się w inny sposób, czasem są to małe różnice, lecz zdecydowanie częściej, spotykamy się z odrębnymi sposobami walki. Wszystko zależy od rozwoju postaci, jaki obraliśmy i wyposażenia, którym dysponujemy.


 


ds2

Z czasem jednak wprawne oko weterana powinno zauważyć pewne podobieństwa Drangleic do Lordran, niekiedy na twarzy zagości uśmiech, gdy spośród hord nowych przeciwników wyłoni się znajomy szkielet. W takiej sytuacji jeszcze większą satysfakcję sprawia wyciągnięcie broni i zaszlachtowanie delikwenta (w końcu się znamy, to prawie jak uścisk dłoni, ale w stylu Dark Souls), lub odpalenie spella w sposób, który bardzo dobrze znamy z jedynki. Walka nie uległa zbytnim zmianom, animacje ataków naszego bohatera są takie same, oczywiście zależy to od broni, ale katany, których jestem fanem sprawują się tak samo dobrze, jak w pierwszej części. Są szybkie i zadają średnie obrażenia, bronie ciężkie mimo swej wagi nadal sieją postrach, a spelle spełniają swą funkcję. Z tego, co zauważyłem zmienione zostały animacje ataków przeciwników, teraz trzeba bardziej precyzyjnie wykonywać unik, aby nie otrzymać obrażeń, ta kwestia jest bardziej wymagająca co nie oznacza, że niemożliwa do wykonania, wręcz przeciwnie, dobry unik cieszy jeszcze bardziej.


 


ds3

Z czasem jednak zaczynamy rozumieć, że Drangleic jest bardziej podobne do znanego nam Lordran, niektóre lokacje już widzieliśmy, z niektórymi przeciwnikami już walczyliśmy, śmiech pewnej handlarki wydaje się bardzo znajomy a opis „pierwotne ognisko zostało rozpalone” daje do myślenia. Kiedy do tego wszystkiego, po przekroczeniu jednej z wielu mgieł szarżuje na nas „Stary zabójca smoków” w zbroi Ornsteina już wiemy, że coś się dzieje. Niby wszystko nowe, a jednak takie samo, zupełnie jak ekwipunek, do którego mamy wgląd w każdym momencie rozgrywki. Jednakże coś się zmieniło. Przede wszystkim wybieranie zakładek z przedmiotami jest bardziej intuicyjne (na tyle na ile Dark Souls może być intuicyjne) ekwipunek nie zasłania nam obrazu, widzimy nasze przedmioty, jak i bohatera, co jest bardzo pomocne. W końcu wyraźnie widzimy nasze obciążenie, a przede wszystkim możemy założyć aż cztery pierścienie na raz!


 


ds4

Kiedy już wstępnie zadomowimy się w Drangleic, skojarzenia z Lordran powinny być coraz bardziej wyraźne. Historia zapisana w budowlach, ich architekturze, przedmiotach, jak i opisach, a także nieprzypadkowych miejscach występowania, może zdradzać wiele podobieństw. Dla osób będących chodząca wikipedią o Dark Souls, subtelne wskazówki będą odkrywały mroczną przeszłość ziem, po których stąpamy. Przeszłość ma również wpływ na duchy, które nawiedzają nasz świat. Jednakże drugiej części gry chyba się trochę naprawiły, ponieważ nawiedzają nas częściej po to, aby nam pomóc, zaatakować lub obronić. Można odnieść wrażenie, że duchów jest więcej, a ich podróży między światami nie blokuje żadna klątwa o szkaradnej nazwie Games for Windows Live. PvP w DS2 w końcu jest komfortowe. Osoba przyzwana do naszego świata nie zostanie wyrzucona z niewiadomych przyczyn, więc prawdopodobieństwo pomocy w pokonaniu bossa diametralnie wzrasta. Przeciwnicy łaknący naszej krwi częściej dają nam się we znaki, jednakże nie brakuje obrońców, którzy ruszą nam na pomoc ze swoich światów. Przymierza spełniają swoją funkcję, każde charakteryzuje się inną rolą, więc wszyscy znajdą tu coś dla siebie. Możesz bronić danej lokacji, atakować inne światy, bronić graczy przed najazdami złych duchów albo zostawić swój znak wezwania i czekać aż ktoś zapragnie Twojej pomocy w PvE.


 


ds5

Podsumowując: Dark Souls 2 daje nam więcej tego, co znamy z pierwszej części, wzbogacone o pozytywne zmiany w rozgrywce, a także zredukowane o błędy, których doświadczyliśmy w poprzedniej części. Gra jest bardziej płynna, optymalizacja została poprawiona, w końcu płynność cieszy oko. Nie spotkałem się z żadnymi błędami technicznymi ani niewyjaśnionymi spadkami FPS-ów. Panowie ze studia From Software wykonali kawał dobrej roboty i lubię wierzyć w to, że zrobili to dla nas.


 


ds6

Na zakończenie wszystko to, co przez cały czas staram się przekazać. Chciałbym uprzedzić, że moje stwierdzenia są subiektywnymi obserwacjami i odczuciami. Nie sięgałem jeszcze do żadnych informacji dotyczących fabuły Dark Souls 2, więc mogę się mylić, ale uważam, że Drangleic to Lordran po wielu latach. Wskazują na to miejsca przypominające te z części pierwszej, oczywiście ukryte tak, że ciężko się domyślić, o co chodzi. Dla przykładu Anor Londo, znajdujące się wysoko w górach jest teraz zalane wodą, z drugiej jednak strony, pisząc w tej chwili tę recenzję uświadomiłem sobie, że może to być bardziej pokryte wodą Nowe Londo, ale to jest raczej wykluczone, gdyż nie znajduje się tam żadne pierwotne ognisko należące do Czterech króli. Lokacja startowa to według mnie Popielne Jezioro. Miejsce walki z ostatnim bossem to arena, na której walczyliśmy z Gwynem. Kanały bardzo przypominające Blightown, mogą być właśnie tym miejscem, na co wskazują znalezione tam przedmioty. Takich porównań mógłbym sypać jeszcze wiele i pewnie wiele mi się ich nasunie, zanim zajrzę do wypowiedzi innych osób. Tym właśnie jest Dark Souls 2! Jeśli masz zajawkę na szlachtowanie różnorakich potworów i wymagających bossów, to ta gra Cię nie zawiedzie. W przypadku gry masz ochotę eksplorować, odkrywać sekretne przejścia to ta gra jest dla Ciebie. Jeżeli Twoją pasją jest odkrywanie tajemnic tego świata i badanie jego historii, to czeka tutaj wiele ukrytych i pasjonujących wątków, co zapewni Ci wiele satysfakcji. I w końcu, jeśli jarają Cię wszystkie te aspekty to prawdopodobnie tak jak ja jesteś psychofanem Dark Souls, które w żaden sposób nie powinno zawieść Twoich oczekiwań! Ta gra jest niezwykła, kryje sobie coś, co nie pozwala długo o niej zapomnieć, niezależnie od tego, jakim kryterium kierujesz się włączając tę grę. Na tym w dużym skrócie polega fenomen Dark Souls-i dlatego jest niezwykły!


 


ds7

PS. Osobiście uważam, że jedynka miała konkretniejszy klimat, ale jest to kwestia sporna, ponieważ wracając myślami do części drugiej, również można poczuć bardzo przyjemną nostalgię. Moja opinia w tej kwestii zapewne jest wyrazem sentymentu do części pierwszej wynikającego z fenomenu, którym ona była. W żaden sposób nie umniejsza to wyjątkowości Dark Souls 2, ale uznałem, że muszę jeszcze o tym wspomnieć :)

Ocena

10

Plusy

+FABUŁA!
+klimat
+zróżnicowane lokacje
+wiele możliwości rozwoju postaci
+PvP i PvE
+zachęca do wielokrotnego przejścia
+różnorodność przeciwników
+emocjonujące walki z bossami
+bardziej przystępna dla nowych graczy względem jedynki
+płynność rozgrywki

Minusy

-że wyszła tak późno

 

Napisał 
Czytany 1136 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 30 listopad 2015 10:29
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.