czwartek, 10 wrzesień 2015 23:20

Retrospekcja Mirror's Edge - Skok nad białym miastem

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Z głosem (a raczej tekstem) docierającym do Was niczym szept kochanka mam możliwość przybliżyć Mirror’s Edge. Produkcję studia EA DICE, znanego przede wszystkim z serii Battlefield. Warto wspomnieć, że osoby ze wspomnianego studia pracują nad najnowszym Battlefrontem, (którego beta już w październiku, omg, omg, omg!!!11!!!!1jeden!!) i Mirror’s Edge Catalyst, który tak jak 1 część będzie platformówką 3D z widokiem z pierwszej osoby.



Ale zanim w niego zagramy czy warto zagłębić się w pierwszą część gry? W świat, w którym przestępczość prawie nie istnieje, a definicja utopii (a raczej antyutopii) nabrała kształtu „białego miasta”. Jednak jest w tym wszystkim haczyk. Miasto zdominowane jest przez totalitarny reżim, który monitoruje całe społeczeństwo. Produkcja porusza istotną kwestię: „wolność zależy od tego, jak długi mamy łańcuch” i jak bardzo jesteśmy w stanie go skrócić po to, aby stworzyć wokół siebie iluzje bezpieczeństwa. Jednakże niezależnie od obecnego stanu rzeczy, zawsze znajdą się ludzie, którzy mu się sprzeciwią, a od ich samozaparcia zależy, z jaką skutecznością zostanie to wykonane.




Jedną z takich osób w Mirror’s Edge jest Faith – Sprinterka. Sprinterzy to osoby, które frywolnie hasają sobie po dachach miasta i niczym kurierzy przekazują wiadomości z dala od wścibskich oczu władz metropolii. Ale byłoby zbyt pięknie, gdyby chodziło tylko o umiejętności, nie, nie! W tajemnicy przed sprinterami tworzony jest Projekt Icarus (bardzo trafna nazwa, którą można dwojako interpretować), który… no właśnie co? Warto sprawdzić! Fabuła toczy się wokół wcześniej wspomnianej bohaterki, która trafiła na ślad morderstwa pewnej znanej osobistości, jej bliska osoba została wciągnięta w całą akcję a zadaniem Faith jest dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi.




Więc biegamy po dachach, skaczemy, pokonujemy przeszkody, wspinamy się, sprintujemy po ścianach i ogólnie parkour pełną gębą. Jak na produkcję z 2008 jest to wykonane świetnie. Kiedy wspinamy się wyżej i wyżej, przeskakujemy po kolejnych strukturach budynków, czy to w mieście, czy w budynkach, zdarza się zmoczyć…myszkę <- mam na myśli urządzenie wskazujące. Wykorzystując pęd Faith można wykonywać najróżniejsze akrobacje. Czasem zdarzyło mi się na spontanie przebiec część mapy bez zwalniania, a to na dach, a to z budynku na budnynek, pach bieg po ścianie, jeb fikołeczek w celu zamortyzowania upadku, ślizg pod przeszkodą, jebut komandosa i obezwładnienie delikwenta. A właśnie! Często będzie zdarzało się, że będziemy zmuszeni uciekać przed grupami uzbrojonych policjantów czy komandosów, szczególnie kiedy znajdziemy się w budynkach. Są to ekscytujące momenty, w których należy przemieszczać się jak najszybciej między osłonami, kiedy wokół nas świszczą kule, unikać bądź szybko obezwładniać przeciwników, a czasem wykorzystywać broń palną.




Mirror’s Edge nie jest FPS-em więc nie ma sensu oczekiwać w tym aspekcie rewolucji, ot proste strzelanie. W zależności od wagi używanej broni ruchy Faith są bardziej lub mniej skrępowane, ponadto amunicji jest mało, więc nie ma co się napalać na strzelanie w tej grze. Noszenie ze sobą broni na dłuższą metę też nic nie daje, ponieważ zostaniemy zmuszeni do przeskoczenia przez barierkę, a nie zrobimy tego z bronią, więc z automatu ją tracimy…wiem, bo próbowałem : ( Obezwładnienie polega na wciśnięciu klawisza w odpowiedniej chwili, kiedy przeciwnik wykonuje atak. Kiedy to się uda obserwujemy widowiskowe sposoby unieszkodliwienia napastników w wykonaniu głównej bohaterki. Co więcej, pomaga w tym skupienie, czyli swoiste spowolnienie czasu. Przydaje się ono nie tylko w walce, ale także w wykonywaniu akrobacji.



 


Mirror’s Edge jest oryginalną, lecz niestety dość krótką produkcją. Skończenie gry zajęło mi 5-6 godzin, aczkolwiek bawiłem się bardzo dobrze. Specyficzna oprawa graficzna, charakterystyczna ścieżka dźwiękowa, rzadko spotykany klimat i mechanika czynią z tej gry świetną „odskocznię” (hehe) od FPSów i MOBA.










Ocena

7,5

Plusy

+oprawa audiowizualna
+dobrze wykonany parkour
+oryginalność

Minusy

-krótka
-niektóre „zagadki”

 

Czytany 1749 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 30 listopad 2015 10:24

Please publish modules in offcanvas position.