potwornie dobra strona graczy

odwiedź nas: Facebook TeamSpeak

środa, 06 styczeń 2016 18:57

Retrospekcja: Max Payne 3 - Akcja na dnie butelki.

Gracze, pamietający pałającego nienawiścią Max Payne’a, wraz ze swoim niezmiennym wyrazem twarzy, będą zmuszeni przyzwyczaić się do zmienionego wizerunku głównego bohatera tego „growego” klasyka.



Nowy, stary Max Payne.

Max trochę się zestarzał, zapił, zaczął narzekać i zdziadział. Jednakże na nasze szczęście nie zapomniał jak korzystać z broni palnej i używać slow motion – a to już wspaniała nowina! Minęło parę lat od wydarzeń z drugiej części gry, główny bohater użalając się nad sobą i zapijając ryj w barze w New Jersey został zwerbowany przez przyszłego kumpla Passosa do ochrony bogatej rodziny w Sao Paulo. Już na samym początku dowiadujemy się, że miała to być łatwa robota. „Miała być” to słowo klucz, bo nie trzeba czekać zbyt długo, aby rozkręciła się rozróba, w której trzeba będzie wyjąć broń (lub bronie – dual wield!) i trochę postrzelać.





Wszystko, co najlepsze.

Ten aspekt również nie został specjalnie zmieniony i dobrze! W poprzednie „Max Pejny” grało się płynnie i tutaj jest tak samo. Dodano możliwość przyklejania się do ścian, co pozwala na efektywniejsze wykorzystywanie osłon, a legendarny skok Maxa w slow motion zza filaru wygląda jeszcze lepiej. Jak zwykle przyjdzie nam walczyć z gangami, skorumpowanymi policjantami i zwykłymi łebkami, którzy myślą, że są mocni z pukawką w łapie. Takie przekonanie można im wybić z głowy, wbijając do niej kule ze zwykłych pistoletów, rewolwerów, uzi, snajperek, granatników czy różnego rodzaju karabinów.





Wezmę to, to i jeszcze to.

Świetnym dodatkiem są znajdźki i wyzwania. Podczas zwiedzania lokacji natrafimy na wskazówki w postaci odznaki, kartki papieru z nabazgranymi wiadomościami, gazety, plamy krwi czy ciała. Jest tego wiele, każda wskazówka dodaje coś do fabuły – Max komentuje to, co odkrywa. Wyzwania z kolei to dla fanów ukończenia gry na 100% świetna okazja, aby pobawić się różnymi broniami, strzelać w odpowiednie części ciała, z różnych pozycji np. leżąc itd. A najbardziej wciągającym elementem jest szukanie złotych broni. Na danym poziomie jest zazwyczaj do odkrycia od 2 do 3 złotych broni, z których każda składa się z 3 części. Jeśli je wszystkie znajdziemy to do ukończenia gry, jak i na multiplayerze będziemy używać jej złotego odpowiednika – niby nic, a jednak wyglądają one tak ładnie, że chce się je zdobyć.





Skądś to znam.

A będą one rozrzucone w słonecznym Sao Paulo. W biurowcu naszego szefa, na stadionie piłkarskim, luksusowym jachcie, slumsach, ruinach hotelu, czy klubie, w którym odbywa się techno imprezka. Na szczęście nie zabraknie też klasycznych klimatów Amerykańskich miast nocą, zasypanych śniegiem. Ponadto sposób narracji zbytnio się nie zmienił, nadal oddaje on klimat gry, która zawiera wiele przerywników filmowych stworzonych w charakterystyczny sposób. Zamiast komiksowych przerywników znanych z dwóch poprzednich części, tutaj ekran jest dzielony na mniejsze części, a pojawiające się na nim wypowiadane „słowa klucze” dopełniają klimatu. Mimo tego, że gra została wydana w 2012 roku, graficznie nadal prezentuje się świetnie, a dzisiejsze komputery bez problemu utrzymują 60 klatek na sekundę na najwyższych ustawieniach, co pozwoli w pełni cieszyć się rozgrywką…





W grupie raźniej.

…Wraz ze znajomymi. Trzecia odsłona Max Payne’a została wyposażona w całkiem sympatyczny multiplayer. Pomimo paru lat od premiery ludzie nadal grają i jest w co. Produkcja posiada kilka trybów rozgrywki, Deathmatch, Team Deathmatch, Wojny Gangów i Ostatni Wygrywa (Ostatni Wygryw – prawie jak Ostatni Mohikanin, dobry tytuł na film!). Generalnie nie ma co doszukiwać się rewolucji, aczkolwiek mapy są stworzone przyjemnie, jest gdzie przykampić, wbić z komandosa i się schować po to, aby wybiec i wyciąć kolejnych przeciwników bądź nacierać grupowo i się osłaniać. Strzelanie jest płynne, daje satysfakcję no i mamy customizację postaci – coś, co zostało potraktowane trochę po macoszemu w najnowszym Battlfroncie -.-. Można pozmieniać wygląd postaci, twarz, włosy, spodnie, bluzy czy akcesoria. Co więcej, tworzymy własne zestawy uzbrojenia, na które składają się pukawki, granaty i umiejętności specjalne jak spowolnienie czasu, większa siła ognia, czy promocje na potężniejsze bronie. Jest tego dość dużo, każda umiejętność ma 3 poziomy i jeśli chcemy ich użyć, musimy… zabijać! Np. Za pierwszy poziom umiejętności „większa siła ognia” otrzymujemy na 20 sek. amunicje przeciwpancerną, na 2 poziomie LKM i pistolet o bardzo dużej celności, a na 3 granatnik i dodatkową amunicję – więc jest na co czekać.





„Koniec pieśni”

Zasadniczo gra się nie zestarzała po tych latach, prezentuje się naprawdę zacnie, daje wiele rozrywki zarówno dla jednego gracza, jak i grupki znajomych, można poczuć nostalgię, która z całkiem nową opowieścią tworzy bardzo charakterystyczny klimat. Jest to zwieńczenie przygód Max Payne’a i uważam, że warto sprawdzić jak tam potoczyły się jego losy.






Ocena

8

Plusy

+Maxowy bullet time
+multiplayer
+płynność rozgrywki
+wciągająca rozgrywka
+wiele filmowych przerywników…

Minusy

-…które po czasie tak cholernie irytują!
-animacje śmierci

 

Napisał 
Czytany 1969 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 23 sierpień 2016 20:30
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.