potwornie dobra strona graczy

odwiedź nas: Facebook TeamSpeak

piątek, 30 październik 2015 21:09

Jaką grę odpalić w Halloween?

Masochiści, szaleńcy, poszukiwacze mocnych wrażeń i… Zboczeńcy! Nazywają nas różnie, jesteśmy wszędzie, lecz raz na jakiś czas odbywamy pielgrzymkę do piekieł, metafizycznych, transcendentalnych odpychających miejsc czy otchłani, zaglądamy w różne dziury… i… eeee… generalnie chodzi o to, że zapuszczamy się dalej niż większość śmiertelników. Ciemność jest naszym nieodłącznym kompanem, a potwory, demony, abominacje i inne straszydła, które próbują nas dopaść, traktujemy karabinkiem bądź innym laserkiem między oczy. Nie, nie jesteśmy fanami Maryli Rodowicz, a enigmatycznymi osobnikami lubującymi się w grach z gatunku horror! Uznałem, że z okazji zbliżającego się Halloween najwyższa pora sporządzić własną subiektywną listę gier, które wystraszyły mnie najbardziej! No… i zalatywały mega klimatem.



1. Dead Space



To nie jest ranking więc jedyneczka wcale nie jest najstraszniejsza, ale trzeba przyznać, że Dead Space potrafi przestraszyć. Główny bohater Isaac Clark, będący inżynierem zmierza na kosmiczny planetołamacz Ishimura, z którego nadano sygnał SOS. To ma być szybka misja – połatać co zostało zniszczone i wrócić, niestety Isaac musi się szybko przekwalifikować i zamiast scalać zajmie się rozczłonkowaniem wielu przeciwników, wyglądających jak abominacje z najgorszych koszmarów. Fabuła jest ciekawa, pukawki zróżnicowane, apgrejdy zaimplementowane, potwory straszą, klimat jest ciężki i przerażający, uczucie zaszczucia i osamotnienia jest wyraźnie, każdy save witany uśmiechem i możliwością odetchnięcia, a końcówka gry to konkret brainfuck. Druga część gry podupada trochę na klimacie zaszczucia, jednakże nadal jest ciekawa. Trójeczka to już sympatyczna strzelanka, którą najlepiej odpalić w co-opie, ponieważ daje taką możliwość i to jest jedyne słuszne wyjście, które sprawia, że gra się dość dobrze, natomiast straszenia jest już mniej.




2. Anna



Ta produkcja to świetne połączenie! Z jednej strony typowa przygodówka: mechanizm nie działa, więc znajdź przyczynę, później ukrytą zębatkę, włóż w odpowiednie miejsce, otwórz drzwi, które zamkną się za tobą z hukiem i jesteś uwięziony w chacie. Jak się okazuje chacie wiedźmy i tu zaczyna się druga strona horror. Ale żadnych jump scarów, czy brutalnego atakowania oczu ohydnymi przeciwnikami. W Annie dominuje subtelność straszenia, niekiedy nawet przerażenie, kiedy statyczne przedmioty zmieniają swoje miejsce, lecz nie na naszych oczach. I to przeraża jeszcze bardziej „kurczę ten manekin stał w innym miejscu, coś tu nie gra”. Ciarki na plecach zdarzają się często, a te soczyste emocje, które funduje spędzenie w niepozornie wyglądającej chacie, nie pozwala o sobie zapomnieć.




3. Doom 3



Mówcie co chcecie, ale stary dobry Doom 3 nadal potrafi zaserwować podskakiwanie na krześle ze strachu. FPS, w którym strzelamy do hord wrogów, używamy do tego zacnej ilości broni i zabijamy sługi piekła, które znalazły się na Marsie jeszcze się nie zestarzał. Strzelające Impy, zmutowane z owadami dzieci, ogromne (i te mniejsze, ale równie obrzydliwe też) pająki, szkielety z wyrzutniami rakiet, a to wierzchołek góry lodowej przeciwników, z którymi przyjdzie zmierzyć się naszemu marines. Do tego świetne walki z bossami i wisienka na torcie wizyta w piekle. Warto do tego wrócić!




4. Layers of Fear



Gra jeszcze w produkcji jednakże już teraz można zakupić ją w early acces na Steamie. Fani Amnezji czy Penumbry będą zachwyceni, ale o wiele bardziej niż w przypadku tych dwóch. Layers of Fear to psychodeliczny horror zalatujący twórczością Salvadora Dali. Główny bohater jest malarzem błąkającym się po swojej posiadłości. Zabiegi, które zostały użyte do urozmaicenia podróży, wgniatają w fotel! Zmieniające się pokoje, screamery i jump scary. Świetny balans między subtelnością straszenia, psychodelą i bezpośrednią akcją. Serio jestem już zahartowany w horrorach, ale tutaj nie mogłem powstrzymać się od krzyków przerażenia i rzucania wulgaryzmami na lewo i prawo, kiedy dałem się lamersko zaskoczyć. W tej produkcji doświadczymy zarówno oklepanych schematów straszenia, ale mistrzowsko odświeżonych, wielu zabiegów, które skądś znamy, ale nigdy nie były zaimplementowane w grach, jak i tych innowacyjnych. Zdarzy się, że pojawi się jeden straszak, odetchniemy i pójdziemy dalej, ale pojawią się też takie kombosy, że będziecie szukać serca na podłodze. Jest to jedna z najlepszych gier gatunku horror, w jakie grałem do tej pory!




5. System Shock 2



W jedynkę nie grałem, to było dla mnie zbyt wiele. Niestety zestarzała się dla mnie tak, że to było nie grywalne. Druga część natomiast jest jeszcze przystępna dla większości graczy. System Shock 2 to futurystyczny horror FPS RPG z 1999 roku. I jednego jestem pewny, gdyby powstał bardzo dobrze zrobiony remake, to w mojej opinii byłaby to jedna z bardziej klimatycznych gier. Błąkamy się po statku kosmicznym, który został opanowany przez potwory przypominające zombie, lecz z połączoną świadomością, które przerabiają ludzi na biomasę – ich pożywkę, bądź w swoich sojuszników. Starają się stworzyć społeczeństwo i żyć. Często słyszane otępiałe krzyki pełne bólu w surowej otoczce komputerów powodują niepokój u gracza. Ale to nie koniec! Jest jeszcze Shodan, która… no właśnie, która co? Jedna z bardziej zapadających w pamięć kobiecych postaci, z którymi się spotkałem w grach.




6. F.E.A.R.



Kto nie słyszał imienia Alma, powinien biczować się za to parówkami. Dziewczynka w czerwonej sukience o długich włosach opadających na twarz brzmi jak wstęp do Japońskich horrorów. Natomiast to nie Japończycy połączyli wizerunek małej przerażającej dziewczynki ze świetnym FPS’em. Inteligencja przeciwników, którzy korzystają z osłon, celnie strzelają i flankują w połączeniu ze swobodą strzelania tworzą z tej gry jednego z lepszych single strzelanek, w jakie grałem. I oczywiście elementy horroru: niejednokrotnie zaskakujące, przyśpieszające bicie serca, a sporadycznie wywołujące chwilową panikę. Po takich momentach z ulgą patrzymy na zbliżających się przeciwników, gdyż to zwiastun chwilowego końca straszenia. Druga część to trochę mniejszy starszak, ale wyśmienicie klimatyczny FPS w dodatku miód dla oka od 2009 roku grafika się wcale nie zestarzała. No i 3 część to już jest fabularna kpina. Warto odpalić tylko dla co-opa i sympatycznego strzelania.




7. Amnesia



W sumie to już nie pamiętam, co chciałem o tym napisać… #takisucharnapoczątekhehe. Osiemnastowieczny zamek, główny bohater, który nie pamięta, co się stało, szkaradne monstra, i żadnej broni do dyspozycji. To znaczy, jest latarnia, ale nie da się nią nawet nikogo rypnąć w ryja. Więc pozostaje ucieczka, kitranie się po szafach i w ciemnych kątach. Niestety mrok to też problem, bo wpływa negatywnie na psychikę, a głupio jest stracić władzę w nogach podczas ucieczki. Gra oferuje bardzo dobrze stworzone lokacje, budowanie klimatu grozy, ucieczki przed przeciwnikami za zasadzie „otwórzcie się wy pieprzone drzwi, on jest tuż za mną”, przerażające sceny i chęć sięgnięcia po więcej…




8. Penumbra



…i jeśli komuś będzie za mało produkcji studia Frictional Games może sięgnąć po drugą część Amnezji: Machine for Pigs albooo… spróbować zagrać w jej starszą siostrę Penumbrę! Akcja dzieje się w kompleksie badawczym na Grenlandii. Przygnębiająca atmosfera i osamotnienie zostaje rozpraszane przez dziwne stworzenia, które spotykamy podczas podróży. Gra obfituje w ucieczki, skradanie się, zagadki logiczne i ciekawą fabułę, która tworzy świetną kompozycję z klimatem i straszakami.




9. Outlast



Kolejna gra z gatunku „spi#@&*laj!”. Jest ich wiele więc co wyróżnia Outlasta spośród produkcji, w których możemy się tylko chować bądź uciekać? A odpychająca i zarazem przyciągająca ilość wulgarności, przekraczania granic dobrego smaku, łamania tabu i przerażające sceny pościgów, skradania i eksploracji. Wyraźnie nakreślona fabuła, znajdźki w postaci dokumentów przybliżających zdarzenia w zakładzie psychiatrycznym i postacie, przed którymi chcemy uciec i jednocześnie odczuwamy satysfakcję, gdy umrą. Outlast wywołuje wiele emocji, a także rodzi pytanie: jak wiele granic są w stanie przekroczyć ludzie, aby przyciągnąć innych do gry? Niezależnie od odpowiedzi ta produkcja jest jednym z lepszych pretendentów do odpalenia w Halloweenową noc!




10. The Evil Within



Coś dla fanów Resident Evil i Silent Hill. Hektolitry krwi i mięcha, psychodeliczne sceny, niezrozumiale lokacje, mała ilość amunicji, pułapki, szkaradni przeciwnicy, balansowanie na granicy jawy i snu, metafizyki i rzeczywistości. No miód na me serce! Bardzo ciekawa fabuła, połączona z survival horrorem i grą akcji. Pełna nietypowych i niezrozumiałych sytuacji, tajemnicy i szaleństwa. Walki z obrzydliwymi bossami, którzy wyglądem przypominają mi kreatury z „The Thing”. Już od samego początku widzimy naszego nemesis, lecz jego historia okazuje się bardziej zawiła, niż może się wydawać. W sumie… to historia każdej postaci w The Evil Within jest bardziej zawiła, niż może się wydawać.




11. Sanitarium



To gra przygodowa charakteryzująca się ogromną dawką surrealistycznego horroru. Takie słowa jak obłęd, dezorientacja, cierpienie i rozpacz idealnie charakteryzują tę grę. Jeśli do tego dorzucimy, inspirowanie się dziełami Edgara Allana Poe, to z automatu można spodziewać się bomby na mózg. Rozgrywka zaczyna się, gdy główny bohater Max dotknięty amnezją (znowu) budzi się w zakładzie psychiatrycznym (znowu), a my kierujemy jego poczynaniami w rzucie izometrycznym (tego jeszcze nie było). Poza tym Max nie jest jedyną postacią, której poczynaniami będziemy kierować, ale innych bohaterów poznajcie sami. W każdym razie cały czas w pamięci siedzi mi jedna scena. Scena, uśmiechniętych pokiereszowanych dzieci, które stoją w kółeczku i się bawią.




12. The Park



W końcu horror w klimatach wesołego miasteczka. Akcja rozkręca się bardzo szybko, głównym celem jest odnalezienie naszego synka, który zgubił się w wesołym miasteczku. Tylko w The Park ono nie jest wesołe, a przynajmniej nie dla nas i dla młodego również, ponieważ osoba, która go szuka to jego matka. Problem w tym, że targają nią różne emocje, z jednej strony zależy jej na dziecku, z drugiej nienawidzi go za pewne wydarzenia i zachowania. Gra jest pełna subtelnego budowania napięcia, aby równie subtelnie wystraszyć, przerazić, a na koniec dołożyć screamerem. Wesołe miasteczko wśród gór i lasów świetnie buduje klimat, napięcie wzmagają, czyjeś głosy, kroki, śmiechy i krzyki. Jest to jeden z tytułów, który przez fana horrorów powinien być sprawdzony.




13. Ghost Master



Kiedy wspominałem o horrorach i straszeniu nie mówiłem, że to my nie możemy straszyć. Ghost Masters to zabawna strategia czasu rzeczywistego, w której wcielamy się we Władcę Duchów, który ma pod sobą kilkadziesiąt straszydeł. Celem jest sterroryzowanie miasteczka Gravenville. Misje podzielone są na zwykle straszenie, czyli wypędzenie z domu wszystkich ludzi. Niekiedy będziemy zmuszeni wypędzić tylko jedną osobę lub za pomocą mocy duchów pomóc przejść przez las grupce „tępych” ludzi. Do każdej misji będziemy mogli wybrać od 4 do 8 duchów, które dysponują odmiennymi umiejętnościami. Za każdą misję otrzymujemy plazmę, za którą kupujemy kolejne umiejętności dla ducha. Każdy z duchów posiada preferowane miejsca przyzwania, np. są duchy, które mogą zostać przyzwane tylko do sprzętu elektronicznego, inne natomiast tam gdzie występują pewne „emocje”, czyli np. łóżko, inne z kolei zostaną przyzwane tylko tam, gdzie popełniono morderstwo, czyli kości, wypchana głowa zwierzęcia itd. W dodatku umiejętności duchów można łączyć i wywoływać pewne reakcje wśród ludzi. Gra posiada liczne nawiązania do filmów między innymi Blair With Project, lot nad kukułczym gniazdem, martwe zło i jaja w tropikach (nie no żartuje, do tego nie ma nawiązania). Na pewno przyjdzie czas na retrospekcje Ghost Masters w pełnym wymiarze, a póki co uważam, że nie ma lepszej gry na Halloween niż to.


A jakie są wasze propozycje na Halloweenowy wieczór?

Napisał 
Czytany 1140 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 05 listopad 2015 22:24
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.